...modlitwa o zapał...

...Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...
.............................................................................................................................................................................................................................................................................................



...............................................................................................................................................................................

27 marca 2012

344. Utracona szansa ?


Ano stracona,  może to był TEN jedyny,  królewicz ? 
Nie dałam buziaka ;)






7 komentarze:

Mysia pisze...

Myślę, że dobrze zrobiłaś. Swojego królewicza masz przy boku. A taką żabcię to tylko desperatka zdecydowała by się pocałować.:)

Anonimowy pisze...

A może trzeba było spróbowac ;-)

Anka_Hanka pisze...

Ogromniasta ta żaboropucha:)

zofia pisze...

Wolałabym zostać starą panną niż pocałować tego szkaradka, bryyy, ohydny!!:))

Ewa pisze...

ale ropuch :) też bym nie dała buziaka :)

Barbara pisze...

A feeee...nawet gdybym mogła to bym buziaka nie dała.No i swojego księcia już mam:) Ty pewnie też więc nic straconego kochana :**

Joasiunia:) pisze...

Kochana też bym nie dała!:D Hihi:) Pozdrawiam:*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...