...modlitwa o zapał...

...Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...
.............................................................................................................................................................................................................................................................................................



...............................................................................................................................................................................

31 grudnia 2010

135. Papiery świąteczne po świętach i Quilling


Właściwie to moja pierwsza próba guilingu,  chyba średnio udana. Różyczki i kółka zrobiłam ze zwykłych pasków do guilingu.  A papier jest ze świątecznej serii  My Mind's Eye Winter Branchesjego piękny bordowy kolor nadaje się również do zrobienia kartki z innej okazji niż święta. Uroku elegancji i ciepłych uczuć,  dodaje dziurkacz Lace Scallop Heart.






 

Życzę Wam udanego wieczoru i nocy Sylwestrowej....a Nowy Rok niech przynosi dobre wiadomości do Waszych serc,  domów i miejscowości.  Życzę odwagi w pełnieniu Jego woli i odwagi w niesieniu świadectwa o Nim.

My zostajemy w domu a najchętniej spędzilibyśmy tą noc we wspólnocie,  na eucharystii....dłuuuugiej eucharystii i gdy świat będzie wystrzałowy to my patrzylibyśmy na Niego w czasie podniesienia.  No ale trzeba zostać w domu bo choroby się przypałętały.  Jak już raz "się wdepnie" i choć raz doświadczy Jego żywej obecności,  to już zawsze chce się do Niego wracać i z Nim przebywać i z Nim świętować każdą uroczystość (i nie tylko).  Dla wielu to może nudna perspektywa....ale ten kto poczuł choć raz,  to wie o czym mówię.  Prawda? :o)


Wolności Wam życzę,  nie takiej,  o której mówi świat i media....ale tej Jedynej i Prawdziwej.



Praca zgłoszona do:
1. Crafter City Challenge
 

23 grudnia 2010

134. Z dzisiejszych nieszporów wzięte

Dotknęły mnie te dzisiejsze nieszpory i to właśnie czytanie:
"Jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat,  a tysiąc lat jak jeden dzień.  Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy - jak niektórzy są przekonani,  że Pan zwleka - ale On jest cierpliwy w stosunku do was.  Nie chce bowiem niektórych zgubić,  ale wszystkich chce doprowadzić do nawrócenia."
(2 P 3, 8b-9)
 

.....Bo Ty skradłeś moje serce,  nie potrzebuję już niczego więcej,  tylko Ciebie Jezu....


Kochani...dobrych, ciekawych, obfitych w przemyślenia Świąt Wam życzę....odkrywajcie Jezusa w swoich sercach, umysłach i domach. Pięknego rodzinnego obcowania i żeby nadchodzący Nowy Rok był jeszcze ciekawszy. 
A żyjemy w ciekawych czasach :o)

 

21 grudnia 2010

133. Niech nas unosi...


Myślę o świętach i nie tylko...o całym życiu.  O tym jak On urodził się w żłobie....mamy (ja mam) taką tendencję do słodzenia tych świąt,  cukierkuję je żeby było pięknie,  ubrałam to Boże Narodzenie w swoje widzi mi się....a przecież to nie była wesoła historia,  kobieta w ciąży nie ma się gdzie podziać,  idą na skraj miasta i rodzą w śmierdzącym żłobie (ja rodziłam w czystym, białym i ciepłym szpitalu).  Rodzą w osamotnieniu...w towarzystwie krowy.  Spodobało się Bogu by jego Syn urodził się w śmierdzącym żłobie (a wszyscy wiemy co to jest i jak jest w oborze) i Matka się na to zgodziła,  powiedziała swoje "FIAT" dla mnie (Ona miała wtedy 14 lat !!!!)....spodobało się Bogu moje śmierdzące serce i sumienie,  tak jak ten żłób.  A ja wolę piękne obrazki o tej historii,  dlaczego?  Bo jestem tchórzem.  Dzisiaj chcemy świętego spokoju....ale prawdziwa wiara tego spokoju Tobie i mi nie da.
Nie chcę mówić Wam "wesołych świąt",  nie chcę.  Chcemy żeby było wesoło i pięknie,  cukierkowo i biało....a ja dzisiaj chcę Wam życzyć tego,  by te święta były przemyślane,  niezabiegane,  głębokie,  prawdziwe,  niecukierkowe....może to Twoje i moje ostatnie święta,  skąd możemy to wiedzieć.  I nie o smutek mi chodzi,  tylko o prawdziwość serca,  o odkrycie Boga w swoim życiu,  o odkrycie tego,  kim naprawdę jestem,  jesteś????  Dostajesz (i ja też) trudności żebyś mógł i mogła odkryć kim naprawdę jesteś,  żebyś mógł i mogła zobaczyć siebie,  tak jak zobaczył to Józef gdy dowiedział się o brzemiennej Maryi,  chciał dać jej list rozwodowy....chciał ją zostawić i zachować swoje dobre imię....ale wreszcie zobaczył kim jest i od tamtej pory był już innym człowiekiem,  Bóg nadal chciał żeby właśnie on opiekował się Jezusem,  nie odrzucił go pomimo jego zwątpienia.
A ja? Kim jestem? Nie wiem.

Moje życzenia dla Ciebie, to ta piosenka:



 

20 grudnia 2010

132. Kartka urodzinowa

Jedna karteczka, urodzinowa dla kobietki :o)
Użyłam papiery Vintage Teal Brocade i Vintage Bird Brocade,  bardzo dobrej jakości dwustronne papiery.  I stwierdzam że dziurkacz Doily Lace jest uniwersalny,  sprawdza się w każdej pracy i dodaje elegancji.  Owalna ramka,  to TEN stempelek - polecam. Puder do embossingu ze scrap.com.pl




 

19 grudnia 2010

131. Nic nowego


Jeszcze w klimacie Bożego Narodzenia,  to już moje ostatnie,  tym razem zrobione na użytek własny.




 


18 grudnia 2010

130. Dla spóźnialskich


Została jeszcze "chwilka" na wysłanie ostatnich kartek.  Jakoś w tym roku tak wyszło że dla siebie nie zrobiłam,  zabrakło czasu.  Dla spóźnialskich "zamawiaczy" powstały trojaczki.





Papiery: 

Kwiatuszki są z Magdowo.pl,  a te turkusowe z TĄD

13 grudnia 2010

129. Prezent dla św. Mikołaja


Praca powstała na wyzwanie HopmArtu,  temat jest bardzo nietypowy, zajrzyjcie tam koniecznie.  Zapraszam do wzięcia udziału w zabawie,  nagroda jest naprawdę warta zachodu :o)

 







Auto to model MG TC Midget, klejony ręcznie :o)





Prezent jak dla typowego mężczyzny, auto dla św. Mikołaja zapakowane w tubie w stylu retro. Do ozdoby użyłam papier My Mind's Eye Winter Branches oraz papierowe elementy My Mind's Eye. Boczne lamówki są wycięte dziurkaczem Doily Lace. Świątecznego klimatu dodają gałązki sosny.

8 grudnia 2010

128. Dla Leny i Padre


U mnie jeszcze nadal świątecznie.....dwie karteczki,  wykonane z turkusowego papieru K & Company - Trees  z dodatkiem brązowej tasiemki w kratkękoralików w tym samym odcieniu oraz płatków białej gipsówki.




6 grudnia 2010

127. Św. Mikołaj


 W kalendarzu liturgicznym wspominamy go 6 grudnia (dzień jego śmierci).  Podania o jego życiu podkreślają,  iż był wymodlonym dzieckiem bardzo bogatych rodziców.  Po ich śmierci – jako gorliwy kapłan,  który nie tylko zgłębiał Słowo Boże,  ale wprowadzał je w życie - majątek rozdawał ubogim i potrzebującym.  Pomagał dyskretnie i nie oczekiwał wdzięczności.  Wręcz się przed nią wzbraniał!
Mikołaj,  czczony w Kościele katolickim i prawosławnym biskup i wyznawca,  był biskupem miasta Miry,  które w czasach starożytnych było stolicą Licji (południowo-zachodnia Azja Mniejsza).  Żył prawdopodobnie w pierwszej połowie IV stulecia.  Niestety,  nie ostały się żadne bliższe wiadomości o jego życiu i działalności.  To,  co później na ten temat napisano,  zaczerpnięto z pięknych legend lub z biografii innych postaci,  zwłaszcza z życiorysu opata Mikołaja z pobliskiego klasztoru Syjon,  późniejszego biskupa w Pinarze (+ 564).  Mimo to bardzo wcześnie otoczono naszego świętego żywym kultem.  Są ślady tej czci w Mirze i Konstantynopolu już w VI stuleciu.

Jak podają legendy - mało komu udawało się go „złapać na gorącym uczynku”.  To św. Mikołaj z Myry, biskup - na licznych wizerunkach przedstawiany z symbolami tego urzędu.  Chyba nie ma drugiego świętego, którego postać byłaby od ponad 1700 lat tak bardzo obecna w naszej rzeczywistości. Ale czy to nadal ten sam Mikołaj? Święty? Biskup?

Musiało być coś w tym biskupie - postaci niewątpliwie historycznej - że do swoich potrzeb naginają go różne czasy i ideologie.  Bo każdy czas potrzebuje obdarowywania.  Czy zawsze jednak towarzyszy mu tylko bezinteresowna miłość...?

Kiedyś przeżywaliśmy odwiedziny Dziadka Mroza,  dziś - gdzie nie spojrzeć - pohukujące przerośnięte krasnale w czerwonych uniformach z przekrzywioną czapką z pomponem wymyślone przez Haddona Sundbloma w 1931 r. na potrzeby reklamowe Coca-Coli,  koniecznie kierujące zaprzęgiem reniferów. (źródło Wiara.pl)

Moje kartki z wizerunkiem biskupa powstały na wyzwanie Magdowo.pl,  na które serdecznie zapraszam.



Mam tendencję do rozbierania kwiatków-wiązek na części pierwsze i tym razem też to zrobiłam.  Taśma flizelinowa + różowe koraliki.
--------------------------------------------------------------------------------------------



Błękitna taśma z kwiatuszkami + cekiny i białe kropki akrylowe.
--------------------------------------------------------------------------------------------



Flizelinowe kwiatki ozdobione cekinami i też kropki akrylowe.

We wszystkich trzech pracach użyłam perłowego papieru z zestawu DWCV The Luxury Stack Mat oraz gałązki McGill Pine

2 grudnia 2010

126. Mamy czas.


Nadal tnę TE papiery.




Uprzedzając pytania kiedy to wszystko robię,  informuję iż mam teraz takie szczęście że jestem w domu z chorą córką,  wiem...wiem szczęście w chorobie,  może to źle brzmi,  ale my odpoczywamy,  czas zwolnił i jest nam dobrze.  A tworzę głównie w nocy,  potem mogę odespać do dziesiątej,  córeczka jest rano przynoszona do mnie i śpi razem ze mną i tak się razem mościmy ile się da.  Mamy czas.

1 grudnia 2010

125. Wycinanki


Świąteczne "wycinanki" z TEGO papieru.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...