...modlitwa o zapał...

...Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...
.............................................................................................................................................................................................................................................................................................



...............................................................................................................................................................................

16 czerwca 2012

381. Czym ona jest......


Co to jest przyjaźń,  czym ona jest,  kiedy już nią jest,
a kiedy już nią być przestaje ?
Bo ja nic nie rozumiem......
   Z pięknych kolorowych żywych kwiatów,
tak szybko może zmieniać się w kompletne ruiny ?


Pozostaje wierzyć,  że czas nauczy pogody i siły wrócą ?
I tylko po co......tak to wszystko boli.


Dobrze że jest Bóg,  Jemu nie muszę nic udowadniać,
nawet gdy Go zawiodę On czeka,  gdy ranię On się nie odwraca,
gdy wątpię On wyciąga dłoń.
Będąc z Nim nie muszę ważyć słów,  mogę być sobą.
On jest cierpliwy i nie wymaga dowodów mojej przyjaźni.

"Tyś dał tyś wziął,  Twoja jest wola i Twoja jest moc.
Tyś dał Tyś wziął......jako się Tobie podobało,
tak się i stało"

Idę gotować rosół....sobota dzisiaj....a w sobotę musi być rosół.

4 komentarze:

Ludkasz pisze...

Smutno dziś u Ciebie Jelonko...
Trzymaj się ciepło, czasem życie zaskakuje...,, ale pewnie wszystko jest po coś...
Pysznego rosołku:)

Joanna pisze...

Trzymaj się. Tak pięknie napiszesz nawet o smutku. Smacznego rosołku, jaka fajna tradycja domowa :)

Alexandra pisze...

:*
Pięknie piszesz, nawet o smutku.
Ach....masz rację - "czas nas uczy pogody" :)
Pozdrawiam ciepło :)

dagetART pisze...

To prawda.... czasami dlugo sie buduje a potem "prast" i nie ma. Coz, Bog nas doswiadcza bysmy powstawali silniejsi. Choc to boli... Pomogly mi Twoje slowa bo sama sie teraz z czyms miotam.... :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...