...modlitwa o zapał...

...Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...
.............................................................................................................................................................................................................................................................................................



...............................................................................................................................................................................

24 lutego 2012

329. Notesik z magnesem










Dzisiaj w nocy,  na TYP 2,  oglądałam film pt. "Masz na imię Justine".
I jestem po nim wyciszona i jakoś nie mogę przestać myśleć.
Modlę się za dziewczyny,  które doświadczyły i doświadczają takich sytuacji.
Modlę się za tych,  którzy do takich sytuacji doprowadzają
i za tych,  którzy z takich sytuacji korzystają.
 Nie wiem co ja bym zrobiła na miejscu tej dziewczyny,  oj nie wiem.  Ileż ona miała siły.
Za aktorką Anną Cieślak nie przepadam,  ale w tym filmie zagrała rewelacyjnie.
Polecam.

4 komentarze:

Barbara pisze...

Ja też oglądałam...strasznie przeżyłam i nie potrafię sobie wyobrazić co czują,wywiezione z dala od swoich domów i skazane na łaskę-niełaskę takich "wujków" :(( chyba tylko pomodlić się możemy...

Barbara pisze...

Tylko pomodlić,albo aż się pomodlić...Bóg nad nimi czuwa....

as pisze...

Ja też oglądałam,ale do końca nie dotrwałam,bo poszłam spać. To prawda,że to coś strasznego,ale moim zdaniem często tak się dzieje z wielu przyczyn:kłopoty rodzinne - chcą zmienić środowisko,zarobek "łatwych pieniędzy" - tacy "wujkowie" wiedzą kiedy i kogo wyłapać, w jakim momencie ich życia.pzdr

agapa pisze...

Ja też boję się pomyśleć o takich sytuacjach, ale powtórzę za Wisławą Szymborską "tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono"- dopiero sytuacja wskrzesza w nas ducha do działania. Mam nadzieję że nigdy ani ja ani moje dzieci nie doświadczą czegoś takiego...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...