...modlitwa o zapał...

...Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...
.............................................................................................................................................................................................................................................................................................



...............................................................................................................................................................................

28 października 2011

261. Nie dobrze mi ;)


Kilka chwil przyjemności......pozostało stado papierków.....brzuch jest pełny.....zawartość cukru w cukrze ogromna.....głowa przestała boleć....odchudzanie zacznę od jutra.....jutro jest wolne od błędów.....idę po batona




I gorszyć się sobą nie muszę bo jest ON i mnie kocha  :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) a Jego moc w mojej słabości się doskonali.



11 komentarze:

Alexandra pisze...

I to się nazywa zdrowe podejście do życia :) A michałki białe uwielbiam :D

Ludkasz pisze...

Ja michałki i trufle także;) zawsze chętnie;)Pozdrawiam:)

Joasiunia:) pisze...

Jeeej na chandrę zjadłabym chyba z kilo! Bajka tam odchudzanie-ile przyjemności z jedzenia takich słodkości!!!!!!!

Ewa pisze...

o żesz Ty! i kto tu szaleje??
nie odchudzaj się, szkoda kalorii - zwłaszcza takich pysznych :) mniam :)

dagetART pisze...

A po co sie odchudzac? Chwila przyjemnosci kazdemu wskazana

Ataboh pisze...

No, no... nieźle sobie podjadłaś... i jeszcze po batona lecisz! To jest podejście do życia, tak trzymać!

Barbara pisze...

widzę,że jakaś michałkowa mania się szerzy :) a mi bardziej smakują tradycyjne michałki :) jaka dieta? kochana,jedzenie jest jedną z niewielu przyjemności,które człowiek ma na tym świecie.Lepsza jest zasada : jedz wszystko,co chcesz ale w umiarze :) buziaki

"Ducha" pisze...

Świetny utwór. A słodycze cóż...to też i moja słabość :( Ostatnio zajadam się czekoladą własnej roboty, najlepiej jeszcze ciepłą i z ciasteczkami! Dlaczego to co jest takie pyszne i nie jest zdrowe szkodzi? Pomyślę o tym jutro:)

zuzanka-czaruje pisze...

Kocham tę piosenkę :) i TGD w ogóle. A słodkiej uczty zazdroszczę :)

salcia pisze...

witaj, jelonkaa... dzięki za odwiedziny u mnie ;o))

Michałki i w ogóle słodycze uwielbiam i jest coś takiego we mnie, że póki są w domu, nie potrafię przestać ich jeść, dlatego rzadko je kupuję...

a TGD miło słuchać, tydzień temu na koncercie finałowym Stróżów Poranka po raz pierwszy okazję zobaczyć na żywo, żałuję, że tak mało śpiewali, ale byli tylko jednym z wykonawców - tak wygląda koncert finałowy ;o))

pozdrawiam cieplutko...

maarchewkowa pisze...

Bardzo lubię TGD :))
Pozdrawiam :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...