...modlitwa o zapał...

...Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...
.............................................................................................................................................................................................................................................................................................



...............................................................................................................................................................................

22 lutego 2010

43. Dojrzałość sumienia?????

Wielkość człowieka to dojrzałość jego sumienia...ano... .....gdy tak wszyscy w domu już śpią dogoniło mnie myślenie moje. Mieliśmy w ostatnim czasie, w krótkich odstępach czasowych doświadczenie życia wiecznego. Przed świętami Bożego Narodzenia zmarła ciocia Michała (męża), kilkanaście dni temu dobry kolega ze studiów, a w tą sobotę byłam na pogrzebie mojego wujka....skłania to wszystko do zatrzymania i przemyśleń....nie mam jakoś ostatnio potrzeby craftowania, stało się to takie małe w obliczu odejścia drugiego człowieka. I gdy tak staram się objąć te dusze modlitwą, to bardzo mocno uświadamiam sobie jak wielkim darem jest każda kolejna minuta mojego życia, że ja jeszcze drepczę tutaj i mogę zmieniać swoje serce, mogę dojrzewać, zbliżać się do Boga. Ukochałam Go całym swoim nieudolnym sercem, On tak pięknie mnie prowadzi i dotyka, nie umiem opisać co czuję!!!! Jak wielka jest to radość: świadome przebywanie w obecności Stworzyciela. Ileż On ma do mnie cierpliwości, jak mocno mnie ukochał że dał mi życie, pomimo iż wiedział i znał moje grzechy, i zgodził się ponieść je na krzyż żeby zwyciężyć i dać mi Niebo. Serce mi wali ze wzruszenia z tej Miłości jaką On daje, to niesamowite. I zadziwiają mnie nie raz Jego słowa, jak bardzo trafne są, jak On do mnie mówi, i czuję się zaskoczona i zaniepokojona Jego wymaganiami. Bo okazało się że mam się zmieniać bardziej niż sobie to wyobrażałam, to nie mój mąż, szef, brat, koleżanka, mama....to ja mam się zmieniać najbardziej, to o mnie tu chodzi, Jemu chodzi właśnie o mnie!!!!! Nie chcę już jakoś sobie radzić, nie chcę realizować tylko fragmentu słów, które mi najbardziej pasują. Chcę pić do dna, chcę spożywać ile się tylko da, chcę zażywać od Niego tego szalonego wina życia żeby zmieniać serce całe, nie tylko w jakimś kawałeczku. Tak często przychodzą mi na myśl te trzy osoby, które już odeszły, to takie małe tchnienia Ducha Św. skłaniające do modlitwy za nich, tak bardzo teraz tego potrzebują. Dziękuję Ci Panie za moje życie, za moje ciągłe nawrócenie, że jesteś wierny, że trwasz pomimo wszystko, za Twoje słowa, za to że dotykasz i zmieniasz tymi słowami moje wnętrze, że dałeś mi wiarę, że kiedyś tam dałeś to małe światełko na mojej drodze, że dałeś chęć pójścia za nim. Nie ma nic piękniejszego niż Miłość Boga, tego się po prostu nie da opisać i nazwać, jak wielka to radość.
Życzę każdemu z całego serca aby "dał się odnaleźć" Bogu.....naprawdę warto...."pozwól się się odnaleźć Jezusowi" a zobaczysz wtedy nowy ląd. Wszystko nabiera wtedy zupełnie innego wymiaru, nie ma już wtedy niepotrzebnych dni, żadne zranienie nie jest w stanie mnie zniszczyć, pomimo trudności w sercu jest radość i chce się wtedy powtarzać:
"TAK, JESTEM CAŁY TWÓJ"

2 komentarze:

kornelia pisze...

Witaj, Jelonkaa :)

bardzo lubię czytać co piszesz, ale nie wypowiadam się, wolę nie komentować czyichś wynurzeń.
dziś tylko pomyślałam sobie, że Ci zazdroszczę otwartości :) i wiary, że to właśnie o to chodzi, że to takie proste.... może i proste...?

pozdrawiam

stula pisze...

Nasza wiara nie jest prosta.
Choć wiem na 100%, że nie ma nic ważniejszego. Absolutnie nic.
I mam świadomość, że jestem tylko małym niezdarnym grzesznikiem z pokusami.
Ale walczę każdego dnia z nimi by móc stale utwierdzać się w tym, że tylko Bóg jest jedną Prawdą Życia.
a tekst "pokładam w Panu ufność swą" unosi mnie jak na skrzydłach.
pozdrawiam poniedziałkowo:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...