...modlitwa o zapał...

...Panie, czasami nic mi się nie chce i mam wszystkiego dość. Kiedy dopada mnie znużenie, obojętność, zniechęcenie, apatia, nuda lub „smutek tego świata”, nie zostawiaj mnie samego. Poślij mi anioła, który mnie wyrwie z leniwego odrętwienia. Jezu, który napracowałeś się dla naszego zbawienia, proszę, oddal ode mnie wszelką duchową ociężałość. Usuwaj z serca zgorzknienie, odnawiaj gorliwość w czynieniu tego, co dobre, święte, pożyteczne. Daj świeżość mojej modlitwie, zapał w pracy, radość w służeniu Tobie i bliźnim. Naucz mnie mądrze korzystać z daru czasu. Niech budzi mnie anielskie wołanie: „zaraz dzień (jeszcze jeden) zrób, co możesz”...
.............................................................................................................................................................................................................................................................................................



...............................................................................................................................................................................

11 czerwca 2009

5. Różnymi drogami zmierzamy do tego samego miasta...

„Nie wiem, co to jest pobożny- powiedział rabbi Nahum. – Myślę, że to jakiś rodzaj odzieży: wierzch jest z pychy, podszewka ze złości, a wszystko zszyte nićmi smutku”. Pasuje jak ulał. Ja rozmodlona?, ale tak naprawdę zostawiam Jezusa samego. Nieustannie. Przyszedł dziś w czasie deszczu, taki zwyczajny, nieustrojony i powiedział: „oddaję się Tobie w Twoje ręce, co zrobisz ze mną”?

0 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...